Założyłem i firmę… i co dalej?

Autor Biuro Progress w Prowadzenie firmy

Myślę, że wiele osób niemających firmy, a chcących ją mieć, jest ograniczona strachem. Jednakże nie strachem przed upadkiem firmy czy bankructwem, a strachem przed całą tą urzędową papierologią, która na niego czyha. I właściwie nie powinno to dziwić, bo trochę tych druczków wypełnić trzeba. Mówi się, że „jedno okienko” załatwia wszystko (właściwie to „jedno okienko” wyręcza nas tylko przed odwiedzeniem GUS-u w celu uzyskania REGON-u – czy dobrze? można polemizować. Gdy trzeba było się tam wybrać indywidualnie, REGON był nam znany od razu. Teraz musimy czekać kilka tygodni, aż przyjdzie pocztą).

Niestety. Poza tym, że wypełnimy wniosek EDG-1, musimy się jeszcze wybrać do Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Kiedy? a to już poszczególne miejsca rządzą się swoimi prawami. Otóż US powinniśmy odwiedzić do siedmiu dni przed rozpoczęciem działania firmy (czyli jeśli złożyliśmy wniosek o wpis do ewidencji działalności gospodarczej na początku kwietnia, ale datę rozpoczęcia działania wyznaczyliśmy na 1 maja, to do urzędu mamy obowiązek wybrać się do 23 kwietnia), a do ZUS do siedmiu dni od rozpoczęcia działania firmy. W praktyce jednak zwykle nic się nie dzieje, jeśli odrobinę się spóźnimy.

Pozostaje jeszcze kwestia wyjaśnienia, co musimy w tych miejscach zrobić. W urzędzie skarbowym musimy zadeklarować sposób rozliczania się z fiskusem (o tym pisaliśmy wcześniej), a także, jeśli chcemy być płatnikami VAT, poinformować go o tym fakcie. Niezbędne w tym celu będzie wypełnienie formularza VAT-R i wniesienie opłaty skarbowej w wysokości 170 zł. Od razu warto ostrzec – nie ma co liczyć na wsparcie miłych pań, ponieważ one mają ważniejsze sprawy do załatwienia. Można jednak liczyć na to, że jeśli zobaczą taką zagubioną owieczkę, to się zlitują i pomogą.

Gdy już wypełnimy wszelkie niezbędne formularze w urzędzie skarbowym, wybieramy się do ZUS-u, w którym musimy ustalić ubezpieczenie. W ZUS-ie zostaje wypełniony formularz ZFA, czyli zgłoszenie płatnika składek. Kolejno, świeży biznesmen, wypełnia formularz ZUS ZUA (zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego), jeżeli firma jest jego jedynym źródłem dochodu lub ZUS ZZA (zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego), jeśli dodatkowo pracuje na etat i jego zarobki wynoszą co najmniej tyle, ile minimalne wynagrodzenie.

Jeśli już przebrniemy przez te „schody”, możemy odetchnąć. O kolejnych krokach poinformuje nas już księgowa. W tym miejscu dodam, że naprawdę warto ją mieć, ponieważ może nas uratować przed karami narzuconymi przez US, jeśli się pomylimy albo z czymś spóźnimy. Księgowa nauczy nas wszystkiego krok po kroku i powie co i kiedy robić, a czego nie próbować. W razie pomyłek, jest ona ubezpieczona, więc nam nie grozi niebezpieczeństwo.

Mozesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu przez RSS 2.0 Both comments and pings are currently closed.